wtorek, 4 czerwca 2013

Weekendowo

U nas też padało..... Było zimno, wietrznie i nieprzyjemnie. najgorzej oczywiście w Dzień Dziecka. Tatusiowie zabrali dziewczynki na obiecaną atrakcję - miał był wyjazd do Parku Dinozaurów w Krasiejowie, ale pogoda uniemożliwiła te plany. No ale atrakcje były obiecane.... słowo się rzekło, kobyłka... ;-) Pojechali na kulki. Jakie tam były tłumy i kolejki.........
Na całe szczęście, w niedzielę było trochę lepiej i pomimo skarg naszych Panów, że wolą leżeć na kanapie, zabraliśmy Dziewczynki do Zoo. Ile radości! Uśmiechów! A największą atrakcją był ......... wózek ;-)

Miłego wieczoru :-)










7 komentarzy:

  1. zoo jest obowiązkowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach Ci panowie..tylko by na kanapie leżeli...:P
    Mój mąż ma podobnie ale o dziwo czasem sam wychodzi z inicjatywą żeby gdzies wyskoczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kanapa ma jakieś przyciąganie testosteronu? ;-)
      Mój M. też czasem namawia, żeby wyjść, często nawet, ale najbardziej lubi na piwo - czyli dla mnie najmniej interesujące ;-) że nie wspomnę o małolatach :p

      Usuń
  3. Oj, dawno nie byliśmy w ZOO....
    Trzeba to nadrobić!
    My z pogoda w Dzień Dziecka też mieliśmy różnie, ale chociaż na czas Rabkolandu wyjrzalo słońce i można było poszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoo zawsze zdaje egzamin :-) Nie ma jak zwierzaki :-)
      Rabkoland jeszcze przed nami :-)

      Usuń
    2. Wrocławskie zoo, na pewno! Uwielbiam je. Szkoda tylko, że od niedawna tak bardzo podrożały bilety ; (

      Usuń