niedziela, 4 listopada 2012

Urodziny

Wczoraj, tj. 3 listopada były moje urodziny, skończyłam 29 lat. Ostatnia 2 z przodu..... ;-) Moim marzeniem jest, żeby okraglutkie 30 świętować już w swoim domu. Nie wiem czy nam się uda, szczególnie że wpływów będzie w przyszłym roku trochę mniej, bo postanowiłam, że nie wracam na razie do pracy. Nikomu nie wyszło to na dobre, a firma beze mnie się nie zawali. Zbyt wysoką cenę zapłaciłam za moje umiłowanie perfekcji i upilnowania wszystkiego tak jak ja chcę....Dopóki Milenka nie pójdzie do przedszkola na pewno będę na urlopie wychowawczym, a co później, to teraz trudno mi się określić. Ciężko mi coś odpuścić, nie umiem robić byle jak, to teraz cierpię. Nie ma to sensu, żebym ja sobie żyły wypruwała, a potem kończyła koszmarną chorobą, operacją i leżeniem. Dość. Teraz tylko ja i dziewczynki. No...jeszcze może nie dziś, bo wciąż jestem unieruchomiona, ledwo sobie spaceruję po domu, nosić mogę ewentualnie kubek do zlewu, bo do zmywarki już się nie schylę..... Ciężkie to dla mnie chwile, bo jestem tak straszliwie, pod każdym względem, zależna od innych..... ja, która całe życie robiła wszystko, żeby nie musieć na nikogo liczyć, na nikogo się oglądać. Ja, która zawsze powtarzała, że liczyć mogę i będę tylko na siebie - dziś nie mogę sobie założyć skarpetek czy zmienić dziecku pieluchy, że nie wspomnę o wyciągnięciu z łóżeczka, o tym mogę na dłuższy czas zapomnieć..... Na szczęście wszystko zmierza ku lepszemu, jestem pełna optymizmu, nie może być inaczej. 
Przyjechała mi pomóc moja siostra, starsza. Na co dzień mieszka pod Wrocławiem, sama ma dwie córki, jedna ma 14, a druga 6 lat. Ona zostawiła je z Tatą i przyjechała zająć się moimi dziećmi......Nie ma słów, którymi mogłabym wyrazić swoją wdzięczność dla niej i dla jej Męża. Z okazji moich urodzin mogłam sobie zażyczyć coś pysznego, zrobiła ciasto truflowe :) Pichci pyszności, spełnia zachcianki, opiekuje się dziewczynkami, sprząta.......Rzuciła wszystko, żeby nam pomóc. Jest niesamowita...... 


Miłego tygodnia :-)

10 komentarzy:

  1. 29 lat... wspaniały wiek, zazdroszczę :)
    Wszystkiego najmilszego, najpiękniejszego, po prostu spełnienia marzeń... szybkiego powrotu do zdrowia, zdrowia dla wszystkich, których kochasz i tego domu wspaniałego też życzę ogromnie!!!
    Cudownie, że masz taką siostrę!! Rodzina to największy skarb. Uściski!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-)
      Że niby Ty tyle starsza??
      Moja siostra jest wspaniałą osobą, moja Mama mówi, że przy niej nawet szybciej zdrowieję ;-)

      Usuń
    2. Mam 36 - jestem przed czterdziestką ;)- brr!
      Siostry zazdroszczę :))

      Usuń
    3. Heh, widzisz - to jakiś wyjątkowy rocznik chyba, bo moja siostra ma tyle samo lat :) Do czterdziestki jeszcze trochę Ci zostało, choć moja sis też martwi się zmarszczkami, mijającym czasem, powtarza, że czuje sie młodziej i że jest na takim etapie swojego życia, że chciałaby się zatrzymać. Wiesz o co chodzi, nie starzeć się, żeby dzieci nie dorastały tak szybko.....Ale to tylko pobożne życzenia, życie płynie....

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego!!!!

    A ciasto truflowe wygląda niesamowicie... przepis masz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jeszcze nie mam, ale mogę mieć ;-) Dla Ciebie, co by myszy nie zagnieździły się przypadkiem w moim domu ;-)

      Usuń
    2. hmm... z myszami nie zajarzyłam, ale może jeszcze do końca się nie obudziłam :)
      a przepis chętnie poznam :-)

      Usuń
    3. A...z tymi myszami to takie gadanie u mnie na wsi ;-) Jak się czegoś odmówi kobiecie w ciąży, to myszy się zalęgną w domu.

      Usuń
    4. U nas też się tak mówi :)))

      Usuń
  3. sto lat:)
    Zapraszam do dodania bloga do spisu blogów gdzie głównym tematem są dzieci:)
    http://kinderkowo.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń