wtorek, 11 grudnia 2012

Przepierniczyłyśmy.....

......z Mają dwa popołudnia :-) Maja nie mogła się doczekać ciasteczek, miałam tylko problem, bo jest uczulona na mąkę. Od razu kicha, ma czerwone oczy, swędzi ją skóra, bez leków się dusi.... Więc tylko układała foremki i je dociskała, na rozwałkowanym cieście, a i tak co rusz musiała wychodzić z kuchni. Dlatego od razu na drugi dzień zaplanowałam zdobienie tychże wyrobów....;-) Frajda nie z tej ziemi! Nie wiem dla kogo większa - dla mnie czy dla Majki.

Tylko Milenka była niepocieszona, bo nikt się z nią nie bawił....


.....znosiła więc do kuchni swoje zabawki, tańczyła, próbowała nam pomagać.... ;-)



I oczywiście wciąż testuje i uczę się obsługi aparatu. 


Nie mogę za bardzo siedzieć, więc chodzę po Majeczkę na nogach, na szczęście to niedaleko. Często planuję też na ten czas niewielkie zakupy (bo nie mogę nic dźwigać). Dziś pani w sklepie przywitała mnie słowami: "A pani znów z aparatem...." ;-) 

Zima u mnie








Myślałam, żeby zrobić też jakieś ozdoby, internet i znajome blogi aż kipią od pomysłów. Tylko u mnie w domu już baaardzo dawno się nie szyje... Czy jest jakieś miejsce w sieci gdzie można kupić niewielkie ilości materiałów? Muszą być małe, bo jeszcze nie wiem czy potrafię ;-)

Miłego wieczoru :)

14 komentarzy:

  1. Jak na testowanie aparatu zdjęcia wyszły rewelacyjnie. Pierniczki wyglądają przepysznie, dobrze, ze już grudzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie miłe słowa :-)
      My też się cieszymy :-)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. A pewnie ,że z aparatem:)Mus się nacieszyć takim prezentem:)

    Pierniczki przepiękne:)Wyglądają tak smakowicie, że nawet ja bym się skusiła, choć za piernikami nie przepadam.Te prezentują się przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az żałuję, że wstawiłam tak mało zdjęć samych pierniczków ;-) U nas zwykle największa radość przy pieczeniu, dekorowaniu, z jedzeniem bywa różnie ;-) Choć ciepłe były pyyyszne ;-)

      Usuń

  3. Śliczne te pierniczki!! Foty boskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Az się czerwienię....

      Usuń
  4. materiały w niewielkich pakietach możesz kupować np. na allegro... albo np. tu http://etasiemka.net/category-bawelny tu mozesz np. po 10cm kupic http://allegro.pl/tkanina-bawelniana-patchwork-paczwork-bawelna-i2854081156.html na pewno sporo tego znajdziesz ;)
    http://allegro.pl/tkanina-patchwork-bawelna-50x70-cm-i2851521653.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie Ci za to dziękuję! Uwielbiam Allegro ;-)

      Usuń
  5. Dokładnie to samo co Cicha chciałam polecić:)
    Zdjęcia piękne...ja też się uczyłam obsługi mojego aparatu ale zaniedbałam to i ciągle robię na automacie:(
    A pierniczki jak są polukrowane to najlepiej je trzymać w słoiku albo w puszcze...tak żeby były szczelnie zamknięte:) Powinny zmięknąć ale nie gwarantuje...u mnie nawet takie twarde znikały zawsze w szybkim tempie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - pierniczki czekają już zamknięte, od razu jak mi to napisałaś. Dziś są chrupiące, ale nie mega twarde. No i pyszne!:)

      Usuń
  6. Przecudnej urody te Wasze pierniczki! I my mamy w planach piernikowanie i ciasteczkowanie!, tylko jakoś dziwnie przeciąga się ono w czasie :/ Ale damy radę!

    Widzę, że nadal ćwiczysz z aparatem :) Piękne efekty ćwiczeń. Piękne "dziwactwa" ;) Godne pozazdroszczenia :)

    P.S. Pięknie dziękuję za życzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Choć inne pory roku bardziej mi odpowiadają do ćwiczeń, zimą jakoś mi nie wychodzi to tak jakbym chciała. :)
      Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  7. Piękne pierniczki i cudniejsze pomocnice:)Zdjęcia z każdym pstryknięciem coraz doskonalsze..
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu :) Nie wiem kto ma więcej radoci - ja czy pomocnice....chyba obstawiam mnie, bo cieszę się za nas wszystkich ;-)

      Usuń